czwartek, 10 kwietnia 2014

Lista 100

W ostatnim poście pisałam o spotkaniu z Kamilem. Trochę czasu już od tego wydarzenia minęło i na jednym spotkaniu się nie skończyło. Powiem Wam, że weszłam w ten biznes. Mimo wielu wątpliwości postanowiłam dać sobie szansę na zmianę w życiu. Wiadomo, nie rzuciłam od razu pracy w kawiarni. Ona daje mi poczucie stabilności i póki nie zacznę rozsądnie zarabiać w MLMie, to z pewnością tu zostanę (oby szefowa nie czytała moich postów ;) ).

Zaczęłam od udziału w prezentacji - do tej pory słyszałam tylko fragmenty, teraz chciałam poczuć ten klimat. Następnie Kamil dał mi czas na przygotowanie swojej listy. Podobno lista to podstawowa rzecz w tej pracy. Zalecił mi wypisać 100 kontaktów, na których będziemy bazować. W pierwszej chwili przeraziłam się, że aż tak wiele, jednak Kamil podsunął mi w jaki sposób podejść do tematu. Miałam podzielić znajomych na grupy takie jak: praca, studia, przyjaciele, rodzina, sąsiedzi, znajomi z kursu angielskiego czy znajome z fitnessu. Identyfikacja takich grup bardzo mi pomogła, ponieważ uporządkowała tok myślenia. Kolejną wskazówką było przejrzenie wszystkich baz kontaktów, czyli telefonu, skrzynki mailowej, znajomych na Facebooku, czy grup dyskusyjnych. W ostateczności okazało się, że to 100 kontaktów to nie jest tak dużo.

Przyniosłam swoją listę na spotkanie z Kamilem i mocno ją pokreśliłam. :) Sporo czasu poświęciliśmy na rozmowę o poszczególnych osobach - jakie relacje mnie z nimi łączą, czym się zajmują, w jakim wieku są, czy mają rodziny itp itd. Na koniec spotkania miałam pięknie posortowanie kontakty - na osoby, do których mam się odezwać w pierwszej kolejności oraz takie, do których zadzwonię, gdy nabiorę doświadczenia, czy takie, które profilowo nie pasują do tego biznesu i nie ma co im teraz zawracać tym głowy. Dobrze spędzony czas i pierwszy krok za mną. Kolejnym będzie telefoniczne umówienie spotkań, jednak zanim przystąpię do "telefoniady", to idę w przyszłym tygodniu na małe szkolenie, które Kamil prowadzi dla grupy kilku osób z zespołu. Może wybrałam dość wolne tempo działania, jednak Kamil uszanował moje podejście - nie chcę sparzyć się na starcie, a etat też trochę mnie ogranicza.