foto: www.word-art.pl
piątek, 19 lipca 2013
Rozmowa kwalifikacyjna
Już po rozmowie kwalifikacyjnej. Nie powiem, żeby było łatwo. Komisja składała się z trzech osób, w tym z psychologa. Oczywiście byli bardzo mili i nie zadawali pytań złośliwie. Jednak momentami było ciężko wybronić się. Główne pytania, to czym się będę wyróżniać na tle konkurencji, dlaczego to do mnie mają przyjść klienci, jakie mam doświadczenie w tym temacie, jak chcę pozyskiwać klientów.. czy coś w tym stylu. Nie pamiętam dokładnie, ponieważ nie ukrywam, że stres mnie zjadł. Trochę zabrakło mi pewności siebie, a może i przygotowania. Ogólnie rzecz ujmując pytania dotyczyły słabych punktów wniosku i miałam za zadanie udowodnić, że pomysł jest świetny, będę lepsza od konkurencji i poradzę sobie z tym biznesem. Na koniec świetne pytanie od pana psychologa: "Do czego można użyć karty bankomatowej? Wymyśl jak najwięcej zastosowań." Nie wiem co to ma wspólnego z moją firmą. Chyba chodziło o zbadanie mojej kreatywności. Wymieniłam szybko 3-4 zastosowania (np. można użyć jako linijki). Facet przede mną miał widelec i stwierdził, że można z niego zrobić nosorożca (??). Przy nim blado wypada moja pomysłowość :) Cóż.. trzymajcie kciuki, za ok 2 tygodnie wyniki. Udanego weekendu!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz