poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pierwsze "zlecenie" i lekkie obawy

Szkolenie zakończone :) Nawet szybko zleciało. Mam teraz tydzień na napisanie biznesplanu. Dobrze, że jednak udało mi się zabrać do tego trochę wcześniej.

Z organizacją wesela też idzie wszystko w dobrym kierunku. Trochę przeraziły nas koszty, których wcześniej nie brałyśmy pod uwagę. Przykładowo, nie miałam świadomości, że dekoracja kościoła wyniesie aż 800 zł. Z tego co się zorientowałam to można było wydać znacznie więcej. Do tego dużo mniejszych kosztów, które sumując się tworzą coraz większą kwotę. Tutaj opłata w Urzędzie Stanu Cywilnego, tam kościelny i organista, do tego prezenty, dekoracje itp. itd. Szacujemy, że wyjdzie ok 35 tysięcy. Trochę jeszcze brakuje mi rozeznania w branży. Bardzo jestem wdzięczna Kasi, że zaufała mi i pozwoliła zorganizować tą ważną dla nich uroczystość. Dzięki temu przecieram pierwsze szklaki. Zobaczymy jak firmy, którym zlecamy różne zadania, poradzą sobie z nimi. Przypuszczam, że kilka pierwszych wesel będzie trochę eksperymentalnych, aż w końcu wybiorę najlepszych, by podjąć z nimi współpracę. Do tej pory udało mi się znaleźć dziewczynę, która robi cudowne zaproszenia. Z nią już teraz rozmawiałyśmy o długoterminowej współpracy. Duże nadzieje pokładam też w zespole muzycznym i kwiaciarni. Im bliżej ślubu tym bardziej się stresuję, że o czymś zapomnę, albo coś pójdzie nie tak. Jestem bardziej zdenerwowana niż Panna Młoda :) Jednak jak by nie patrzeć, to jest moja przyjaciółka i chcę dla niej jak najlepiej. W dodatku pierwsze "zlecenie" do portfolio.

Ok, podzieliłam się z Wami swoimi obawami i wrażeniami z mojej nowej "pracy", a teraz wracam do pisania biznesplanu, ponieważ coraz mniej czasu zostało. Trzymajcie się!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz