środa, 21 sierpnia 2013

Szkolenia unijne

Już nie wiem jak się nazywam.. Już drugi tydzień jestem od 9 do 17 na szkoleniach z dotacji. Jestem z nich bardzo zadowolona, ale już odwykłam od siedzenia tyle godzin i aktywnego słuchania. Pod względem organizacyjnym całkiem nieźle szkolenia wyglądają. Sala przyjemna, ludzie w grupie pozytywni i otwarci. Zadbano o materiały do pisania - mamy notesy i długopisy, a nawet pendrive :) Obiecano nam również podręcznik. Kawy, napojów i ciastek nie brakuje. W przerwach obiadowych dostajemy kanapkę i sałatkę - no może nie jest to tradycyjny obiad, ale dobrze, że w ogóle zadbali o jakieś jedzenie. Wykładowców jest dwóch - jeden mówi o tematach marketingowych, drugi bardziej prawno-finansowych. Obaj mówią ciekawie i wchodzą w dialog. Wiadomo, niektóre tematy są nudne (przynajmniej dla mnie). Przykładowo omówienie różnych rodzajów spółek. Większość obecnych na sali to nie interesowało, bo zakładamy jednoosobowe działalności gospodarcze, więc po co nam teraz wiedzieć co się wiąże ze spółką z o.o. lub komandytową? Ale cóż, przypuszczam, że to nie wykładowcy ustalali program.

Po powrocie do domu dopinam sprawy związane z weselem Kasi i Adama. Najwyższa pora zadbać o szczegóły. A to biegnę do kwiaciarni, a to wymieniam maile z zespołem czy kamerzystą, a to siedzę godzinami na allegro. Właśnie przed chwilą zamówiłam prezent dla rodziców - pięknie grawerowane karafki. Zarówno rodzice Kasi, jak i Adama lubią trunki domowej roboty - winko, malinówka, cytrynówka..mmm. Na pewno spodoba im się prezent. Do tego wpadłam na pomysł wyświetlenia filmiku będącego podziękowaniem. Spotkałam się z ofertami nagrania takiego wideo z młodymi w bardzo fajnej - wesołej formie, ale gdy Młodzi usłyszeli, że mają wystąpić przed kamerą usłyszałam krótkie "nie". Sam pomysł filmiku spodobał im się więc poszliśmy na kompromis. Mój znajomy amatorko zajmuje się montażem filmów i zrobi dla nich prezentację ze zdjęć i nagrań z prywatnego archiwum. Trochę dzieciństwa, trochę dorosłości, trochę razem, trochę osobno i oczywiście rodzice z podziękowaniem. A to wszystko z fajnymi przejściami i muzyką. Oj już widzę to wzruszenie na twarzach :)

Jakby tego wszystkiego było mało, powinnam już zacząć pisać biznesplan. Mam całe 2 strony :/ Po szkoleniach mamy jedynie tydzień na złożenie biznesplanu więc muszę z tym mocniej ruszyć w tym tygodniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz