Nawet nie wiem kiedy minęły mi te dwa miesiące nowego roku. W pracy przypadła mi obsługa rezerwacji - co chwilę odbywają się jakieś spotkania, networkingi, prezentacje, warsztaty itp. Staramy się pomagać przy promocji wydarzeń i dbać o wszystkie szczegóły, żeby stworzyć jak najlepsze warunki do tego typu spotkań. Bardzo się cieszę, że trafiłam do kawiarni o tak biznesowym charakterze. Czasem mam możliwość posłuchać fragmentów różnych wystąpień i zawsze można coś ciekawego z nich wyciągnąć dla siebie. Od tego roku, co tydzień odbywa się u nas prezentacja biznesowa pewnej firmy. Zawsze jest pełna sala, a że trwa ona bez przerwy dwie godziny, to zamówienia zbieramy przed rozpoczęciem i donosimy do stolików w trakcie jej trwania. Już wtedy można się zorientować na jaki temat będzie prezentacja, a gdy ta pierwsza fala zamówień minie, mam czas by przystanąć w kącie i posłuchać o czym mowa. Odbyłam już kilka takich prezentacji i nie ukrywam, że coraz bardziej zaczyna mnie interesować ten biznes..
Mamy stałego klienta, który bywa na tych prezentacjach, a w ciągu tygodnia potrafi zajmować stolik nawet z pięć godzin. Rozmówcy co jakiś czas zmieniają się, a on tylko domawia kolejne napoje. Wczoraj ewidentnie miał jakąś lukę w spotkaniach, gdyż siedział sam przy stoliku z otwartym kalendarzem i dzwoniąc gdzieś co chwilę. Potem wyciągnął jakąś książkę, ale chyba nie szło mu czytanie, bo co chwilę zawieszał wzrok gdzieś w oddali. Tak się złożyło, że miałam pustą salę i też nuda zaczęła mi doskwierać. Widocznie to zauważył, ponieważ zagadał do mnie - zauważył, że bywam na prezentacjach jego firmy. Po chwili rozmawialiśmy w najlepsze o charakterze jego pracy oraz jej wadach i zaletach. Niestety nie trwało to długo, gdyż zaczęli się schodzić klienci, więc na zakończenie zaproponował mi spotkanie. Przypomniała mi się prezentacja innej firmy, na której byłam i rozmowa z kolegą - próbował mnie "zrekrutować" ale jakoś to nie był mój klimat.. a może moment nieodpowiedni. Ten facet był dla mnie bardziej przekonujący. Jedno spotkanie - co mi zależy :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz